← menu

Newsy24 Bez Cenzury

Aktualności 24/7

16 lutego 2025


11 listopada świętem także we Francji


Oceń

We Francji 11 listopada to święto „zwieszenia broni”, kończące Wielką Wojnę. To przede wszystkim okazja do odwiedzenia miejsca pamięci, pomników poległych „za Francję”, które znajdują się prawie w każdej miejscowości. To także spór o pamięć historyczną, która współcześnie jest zamiatana pod dywan.

W Pikardii, w Szampanii, w Lotaryngii zginęły w latach 1914-18 w wojnie z Niemcami miliony żołnierzy, Francuzów, Brytyjczyków, Kanadyjczyków, Nowozelandczyków, Amerykanów, Polaków, Włochów, Portugalczyków, Czechów, Hindusów, Afrykańczyków.

W 1914 roku żołnierze ze wszystkich warstw społecznych, z Francji kontynentalnej, terytoriów zamorskich i kolonii odpowiedzieli na wezwanie ojczyzny. Nie była to już tylko kwestia obrony terytorium, ale święty obowiązek, zobowiązanie na rzecz honoru i wolności Francji. Był to też ostatni akt wielkiej chwały francuskiego oręża. Dzisiejsze elity niezbyt się kwapią, by postrzegać historię w taki sposób.

Obecnie obchodzone jest nie tyle zwycięstwo aliantów, co pamięć o „kruchości ludzkiego rozumu”, jako ostrzeżenie przed wojnami. Dodatkowo pamięć o ofiarach tej wojny zanika. Francuzi rzadko odwiedzają cmentarze wojenne. Młodzież szkolna prowadzona przed pomniki pamięci to często dzieci migrantów, których historia dawnej Francji i „wojna europejska” mało interesują.

Postulat, by „młodzi ludzie mieli możliwość poznania korzeni kraju, w którym żyją”, już do nich nie trafia, a nauczyciele, którzy wyznają na ogół lewicowe poglądy, niezbyt do tego typu zachęt mają zapał. 11 listopada staje się po prostu dniem wolnym.

Setki tysięcy grobów wojennych popada w ruinę, chociaż działa tu np. Stowarzyszenie Le Souvenir Français, które podtrzymuje pamięć o tych, którzy ginęli za Francję, remontuje pomniki i groby. „Le Figaro” opisuje cmentarz w Auvers-sur-Oise, gdzie zjeżdżają się turyści, by odwiedzić grób Vincenta Van Gogha, słynnego holenderskiego impresjonisty, który wybrał to miasto na miejsce swojego wiecznego spoczynku.

Tuż obok zarośnięty chwastami tkwi zardzewiały żelazny krzyż, a emaliowana plakietka w wyblakłych kolorach flagi francuskiej upamiętniająca bohatera I wojny wisi na jednej śrubce… Trudno już odczytać na niej napis: „Padł na polu honoru w 1916 r. Zginął za Francję”.

Trwa jeszcze oficjalna pamięć. Tego dnia kwiaty składa prezydent, premier, merowie miast, zapłonie znicz pod pomnikiem Nieznanego Żołnierza przy Łuku Triumfalnym… Z okazji 106. rocznicy zawieszenia broni podczas I wojny światowej Emmanuel Macron i brytyjski premier Keir Starmer też odwiedzili Grób Nieznanego Żołnierza pod Łukiem Triumfalnym. Społeczna pamięć jednak powoli umiera.

Artykuł 11 listopada świętem także we Francji pochodzi z serwisu NCZAS.INFO.

czytaj cały artykuł...

Więcej artykułów od nczas.info