Go to ...

Newsy Polska i Świat

Wolne polskie media bez cenzury

Lipiec 19, 2018

Aleksander Nagorny: Helsinki ‚2018 – Czy Malta 2.0?


W oczekiwaniu spotkania Trump-Putin 16 lipca 2018 r. przedkładam, spekulacje Aleksandra Nagornego, publicysty gazety «Завтра» (Jutro), na temat – możliwych rezultatów..

Na przyjaźni z Waszyngtonem nasz kraj, praktycznie – nic nie zyska…

Komentarze w rosyjskich zbliżonych do Kremla i liberalnych mediach, poświęcone wizycie w Moskwie Johna Boltona i zbliżającym się spotkaniu Władimira Putina z Donaldem Trumpem w Helsinkach, przypominają paroksyzmy jakiegoś starożytnego orgiastycznego kultu.

Wygląda na to, że jeden z najbardziej wpływowych i radykalnych amerykańskich rusofobów, wyznaczony przez obecnego prezydenta USA na kluczowe stanowisko — doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego, które w swoim czasie zajmował i rozsławił Henry Kissinger, przez sam fakt jego pojawienia się w rosyjskiej stolicy, zaktywizował jakiś ukryty „punkt G” w orgazmniźmie* krajowej „piramidy władzy”: zarówno tej oficjalnej, jak i liberalno-opozycyjnej.

W końcu wszystkie jej życzenia mają szansę się spełnić. Takiego kontaktu z wysokim przedstawicielem, nie tylko Białego Domu, ale i kręgów establishment’u USA, którzy określają politykę amerykańską, nasze władza i posiadacze wielkich własności  oczekiwali już od bardzo dawna – poczynając od przewrotu władzy w Kijowie, który był przygotowany i urzeczywistniony przez amerykańskie specsłużby i finansowe kręgi, bez jakiegokolwiek uwzględnienia, interesów rosyjskich „elit”.

Reakcja „waszyngtońskiego obkoma” na zjednoczenie Krymu i powołanie republik ludowych Donbasu potwierdziła, że Stany Zjednoczone i ich sojusznicy traktują Rosję jak „ryczącą wesz”( «рычащую вошь»), która nie zasłużyła jeszcze na to, aby ją przycisnęli paznokciem i rozgnietli. Prowokacje, dyskryminacja, zniesławienia stały się nie tylko ” dobrym tonem”, a jedyną formą komunikacji stolic „zbiorowego Zachodu z Moskwą.

A „pierwsze skrzypce” w tej orkiestrze, z pewnością grał Waszyngton. Jak było przy Barack’u Obamie, tak kontynuowano i przy Donaldzie Trumpie. Rozszerzenie sankcji, stała antyrosyjska agresja w ONZ i Radzie Bezpieczeństwa, morderstwa i dziwne śmierci rosyjskich dyplomatów na całym świecie, rakietowe ostrzały Syrii, zabory obiektów dyplomatycznych Federacji Rosyjskiej na terytorium USA, nieustanne aresztowania obywateli rosyjskich w krajach trzecich, pod naciąganymi zarzutami, — wszystko to było, jest i, sądząc po wszystkim, nie zniknie.

Przy tym strona rosyjska stale sygnalizowała swoim zachodnim i, przede wszystkim, amerykańskim partnerom, pragnienie, aby w pełni odzyskać ” status-quo, sprzed Majdanu, w każdy możliwy sposób, starając się nie odpowiadać na prowokacje, cierpieć i wygładzać ostre krawędzie, w imię przyszłego zbliżenia z Waszyngtonem, w celu rozwiązania istniejących sprzeczności” — nawet odchodząc od standardowej dla praktyki dyplomatycznej, zasady „lustrzanych środków”. Linia ta znalazła pełne poparcie  w najbardziej wpływowych kręgach władzy rosyjskiej. Oligarchowie wybierali między nadzieją na zniesienie sankcji i ostateczną emigracją, a wyżsi urzędnicy nie kryli nadziei na powrót  „konstruktywnej współpracy” w pałacach w Genewie i Nowym Jorku. A już „kreatywna społeczność” nie mogła pogodzić się z utratą dostępu do „grantów” i prawa swobodnej konsumpcji wszystkich dóbr „cywilizacji” za uczciwie zarobione swoją ekskluzywną twórczością – pieniądze.

Ta linia polityczna, nazbyt przypominająca „uśmierzenie” Trzeciej Rzeszy przez Wielką Brytanię i Francję w latach 30-tych XX wieku,budziła zdziwienie nie tylko w patriotycznych kręgach społeczeństwa rosyjskiego, ale i w samych Stanach Zjednoczonych. Taki np., Paul Craig Roberts, wiceminister finansów USA (1981-1989), w wywiadzie dla „American Herald Tribune”, opublikowanym 27 czerwca, akurat w dniu wizyty Johna Boltona w Moskwie, zdumiewał się: „Rosję i jej prezydenta demonizuje się, z zastosowaniem najbardziej skandalicznych i obraźliwych kłamstw i fałszywych oskarżeń od momentu, gdy Rosja zablokowała zaplanowaną przez Obamę inwazję w Syrii i bombardowania Iranu…Wysoka tolerancja Putina na obraźliwości i prowokacje, zachęca do dalszych obelg i prowokacji, dopóki Rosji nie pozostanie żadna inna alternatywa, oprócz wojny”. Lub, dodam od siebie, kapitulacji, gorszej od wojny.

W takiej atmosferze odbyły się rozmowy Boltona na Kremlu, przy czym  z zamorskim gościem nie spotkał się jego kolega, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji, Nikołaj Patruszew, a osobiście Władimir Putin, razem z ministrem Spraw Zagranicznych Siergiejem Ławrowem i ministrem Obrony Siergiejem Szojgu.

Szczegółowe informacje o tym spotkaniu,  co w pełni do przewidzenia, pozostają niedostępne, ale oczywiste, że bez osiągnięcia jakiegoś wcześniejszego porozumienia, o żadnym rosyjsko-amerykańskim (lub amerykańsko-rosyjskim?) spotkaniu na najwyższym szczeblu, dziś mowy nawet by nie było.

Jeśli spojrzeć na motywacje stron, to okaże się, że stanowisko Rosji nosi wyłącznie, opisany powyżej, subiektywny charakter, a obiektywnie,nasz kraj praktycznie, nic nie może zyskać. Sankcje pozostaną, presja na Kreml przez „miękką siłę” USA i Zachodu w ogóle, nie zniknie i nawet nie osłabnie. Na Ukrainie i w Syrii amerykańskie służby będą kontynuować „proxy wojnę”, rękami swoich wojskowo-politycznych marionetek a wyścig zbrojeń tylko się zaostrzy.

W tym samym czasie dla Trump’a i sił, które za nim stoją, kontakt na najwyższym poziomie, z Rosją i Putinem, jak już wspomniano, jest niezwykle ważny. „Zespół Trump’a „, jako część partii republikańskiej, stoi przed najostrzejszą koniecznością zwycięstwa w pośrednich wyborach, w listopadzie bieżącego roku. Bo w przeciwnym razie nowy, demokratyczny skład Kongresu, najprawdopodobniej rozpocznie proces impeachmentu 45-go prezydenta Stanów Zjednoczonych, co grozi Trumpowi i jego „drużynie”, nie tylko utratą władzy, ale i możliwością znalezienia się na ławie oskarżonych.Pozytywne zmiany w w problemie koreańskim  i w relacjach z Moskwą, są najważniejszymi czynnikami politycznego przetrwania, obecnego „gospodarza Białego Domu”. Dlatego właśnie Moskwa, mogła stawiać warunki, wobec Waszyngtonu, w tym, na przykład, zwrot dyplomatycznych obiektów, neutralizację Ukrainy i przywrócenie porozumienia w sprawie obrony przeciwrakietowej i broni strategicznych. Na razie o tym się nie mówi. Wręcz przeciwnie, strona rosyjska potwierdziła Boltonowi swoją gotowość „przyjaźni” na każdych warunkach (no może jedynie, z wyjątkiem „zwrotu Krymu Ukrainie).

I w Waszyngtonie doskonale zdają sobie z tego sprawę.Nie przypadkowo „New York Times” publikuje artykuł autorstwa Lilii Szewcowej z Fundacji Carnegie, w którym utwierdza się tezę o „słabości Moskwy” w aspekcie społeczno-ekonomicznym, co pozwala  Stanom Zjednoczonym i ich sojusznikom nie bać się „łamać” rosyjskie pozycje na wszystkich kierunkach. Trzeba powiedzieć, że ta „słabość”, nie tylko jest faktem, ale w dużej mierze wynika z działalności finansowo-gospodarczego bloku rządu Federacji Rosyjskiej, wyznaczonego przez prezydenta Federacji Rosyjskiej i składa się z tych samych liberałów-gajdarowców, do których należy i sama pani Szewcowa. Wygląda na to, że, że rząd celowo, stwarza społeczne i finansowe obciążenia , nie do przyjęcia dla mieszkańców, co oczyszcza drogę dla nowej „liberalnej rewolucji”, ponieważ przejęcie protestacyjnej aktywności mas — to ulubiona i świetnie opracowana technologia „kolorowych rewolucji”.
Nie przypadkiem, akcje protestacyjne przeciw reformie emerytalnej, były organizowane 1 lipca, nie przez siły lewicowo-patriotyczne a  przez umownie Nawalnego i „Echo Moskwy”.

Tak wygląda polityczny krajobraz przed spotkaniem Putina i Trump’a w Helsinkach, którego wyniki mogą być kontynuacją pamiętnych dla wszystkich- spotkań Gorbaczowa w Rejkiawiku i na Malcie.

________________________
* – „lapsus linguae” tłumacza

YouTube:


Трамп и Путин: «большая сделка» или «большая иллюзия»?
Trump i Putin: dobicie interesu czy wielkie złudzenie?


Путин вертит Трампом как хочет
Putin kręci Trumpem jak chce

————————

źródło:
http://zavtra.ru/blogs/hel_sinki-2018_ili_mal_ta_2_0

Александр Нагорный
Хельсинки-2018 или Мальта 2.0?

———————–

Wybór,tłumaczenie i opracowanie:
bezmetki
Rozpowszechnianie zawartości przetłumaczonych materiałów:
dozwala się wyłącznie na darmowych
platformach elektronicznych, ze wskazaniem
adresu tekstu źródłowego i nick’a autora tłumaczenia.
    

 

czytaj cały artykuł...

Więcej artykułów od Globalizacja