Go to ...

Newsy Polska i Świat

Wolne polskie media bez cenzury

Lipiec 23, 2018

Marian Kowalski może trafić za kratki na dwa lata. Lewak i złodziej doniósł na niego do prokuratury


Jak chcą po liściu dostać w sądzie w majestacie prawa, to proszę bardzo, jestem do dyspozycji. Za obrazę sądu będę sądzony, ale na pewno nie za liściowanie sk***syna – powiedział Marian Kowalski w czasie nagrania, które trafiło na kanał „Idź pod prąd”. Do warszawskiego sądu wpłynął już akt oskarżenia.

Kowalskiego oskarżają pracownicy Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, których dotyczyły przytoczone powyżej słowa. Zdaniem prokuratury kandydat na prezydenta Lublina groził mężczyznom użyciem przemocy.

Nagranie trafiło do sieci w 2017 r. Założyciel ośrodka Rafał Gaweł poinformował prokuraturę i policję o możliwości popełnienia przestępstwa. Na wezwanie zareagowali funkcjonariusze, którzy rozpoczęli dochodzenie z art. 190 kodeksu karnego, mówiącego o groźbach karalnych. Sprawę skierowano następnie do prokuratury, a ta przedstawiła akt oskarżenia.

Kowalskiemu może grozić do dwóch lat pozbawienia wolności. Sąd może się również zdecydować na wymierzenie kary grzywny lub ograniczenia wolności. Były kandydat na prezydenta Polski oświadczył, że śledczy mogą używać jego pełnego imienia i nazwiska. Nie przyznaje się do winy.

Nie wypowiadałem żadnych gróźb karalnych. Na kanale naszej telewizji niejednokrotnie przytaczamy tweety lub opinie naszych widzów. Nie musiała to być moja wypowiedź. Zresztą nie przedstawiono mi żadnej mojej wypowiedzi, więc nie wiem, o co chodzi – przyznał Kowalski w rozmowie z Onetem.

Kowalski przypomniał również, że założyciel Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych ma sporo na sumieniu. W lipcu 2017 r. Sąd Okręgowy w Białymstoku stwierdził, iż Rafał Gaweł dopuścił się wielokrotnego doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, przywłaszczenia mienia znacznej wartości (kradzież 200 tysięcy zł z banku, oprócz tego oszustwo na ponad 20 tys.), a także sprzeniewierzenia pieniędzy kontrahentów.

Mężczyznę skazano na cztery lata więzienia, 12 tys. zł grzywny, zakaz prowadzenia działalności gospodarczej na 10 lat oraz zajmowania stanowisk w zarządach stowarzyszeń na 5 lat. Gaweł bronił się przedstawiając dokumenty wskazujące na niepoczytalność i problemy psychiczne.

Źródło: onet.pl/wolnosc24.pl

czytaj cały artykuł...

Więcej artykułów od nczas.com