Go to ...

Newsy Polska i Świat

Wolne polskie media bez cenzury

Lipiec 17, 2018

Sędzia Iwulski, zastępujący prof. Gersdorf, był w specjalnej służbie wojskowej PRL, przekształconej w WSI. Cenckiewicz: „Precz z komuną!”


Sędzia Józef Iwulski, który zastąpił prof. Małgorzatę Gersdorf w pełnieniu obowiązków I prezesa Sądu Najwyższego, nie tylko orzekał w czasie stanu wojennego, ale również służył w Ludowym Wojsku Polskim, Szkolili go oficerowie WSW. Akta nie pozostawiają żadnych złudzeń. Jeszcze kilka dni temu sędzia twierdził, że nie ma wstydzi się swojej przeszłości.

W stanie wojennym w pierwszej instancji ws. politycznych orzekałem w jednej sprawie, w której orzeczono kary więzienia; złożyłem zdanie odrębne za uniewinnieniem wszystkich oskarżonych – bronił się kilka dni temu sędzia Iwulski.

Jego akta wskazują, że ma na sumieniu znacznie więcej, niż tylko udział w „jednej sprawie” – pojawiają się informacje, że orzekał w wielu sprawach dotyczących opozycjonistów. Ale to nie wszystko.

Pan Premier @MorawieckiM @PremierRP miał rację mówiąc o komunistach w Sądzie Najwyższym! Prezes SN Józef Iwulski jest oficerem LWP i szkolnym żołnierzem WSW – na foto w mundurze WSW! Widziałem jego akta w IPN i jestem w szoku zważywszy na zanik pamięci Sędziego! Precz z komuną! – napisał na swoim Twitterze Sławomir Cenckiewicz.

Warto przypomnieć, że WSW, czyli Wojskowa Służba Wewnętrzna należała do służb specjalnych PRL. Odpowiadała nie tylko za kontrwywiad LWP, ale również za utrzymanie porządku w siłach zbrojnych, co sprowadzało się do inwigilacji żołnierzy i ścisłej współpracy z radzieckim wywiadem wojskowym.

WSW była bezpośrednią następczynią zbrodniczej Informacji Wojskowej, czyli tajnej służby, która znajdowała się pod całkowitą kontrolą Moskwy. Wyżsi oficerowie WSW trafiali na kursy do Moskwy. Dokumentacja dotycząca jej działalności została częściowo zniszczona w czasie transformacji ustrojowej.

Po przełomie na początku lat 90-tych XX wieku, WSW została rozformowana i finalnie utworzono z niej Żandarmerię Wojskową i obwinianą o wiele przestępstw i nadużyć Wojskową Służbę Informacyjną.

Sąd Najwyższy, najważniejszy w Polsce organ sądowniczy, trafił w ręce człowieka, który nie jest nawet w stanie uczciwie przyznać się do swojej przeszłości. Duch komuny wciąż unosi się nad krajem.

Źrdło: Twiiter/wolnosc24.pl

czytaj cały artykuł...

Więcej artykułów od nczas.com