Rosja jest nie tylko mocarstwem atomowym. Dzięki nuklearnym środkom przenoszenia śmiercionośnych głowic wysunęła się na pierwsze miejsce w globalnym wyścigu nuklearnym supermocarstw. Inni muszą ją doganiać.
W poprzednim numerze Myśli Polskiej (https://myslpolska.info/2026/02/26/jedyny-sojusznik-rosji/) pisałem, że dzisiaj już nie armia i flota, jak twierdził Aleksander III, ale właśnie atom jest jedynym sojusznikiem Rosji. Ostatnie miesiące dodatkowo unaoczniły, na czym polega potęga tego sojusznika. Nie tylko głowice jądrowe, niosące śmierć i zniszczenie całym miastom i regionom, ale także ich napęd – to energia nuklearna. I w niej właśnie Rosjanie po raz kolejny dowiedli, że są mistrzami świata.
Pod koniec ubiegłego roku sukcesem zakończyły się testy dwóch przełomowych rodzajów rosyjskiej broni atomowej: pocisku manewrującego „Buriewiestnik” i autonomicznej torpedy „Posejdon”. Ćwiczenia pod czujnym okiem wrogów dowiodły, że zapowiedzi z wykładu prezydenta Putina w marcu 2018 r. to nie „filmiki”, a realne uzbrojenie, które wzmacnia status Rosji jako globalnego konkurenta USA.
Istotą przełomu, stworzenia wręcz nowej kategorii broni masowego rażenia, jest umieszczenie potężnych ładunków nuklearnych na atomowego środkach przenoszenia. Dzięki temu możliwości osiągania celów przez atomowe głowice zwiększyły się niepomiernie. Dzięki mikroskopijnemu na skalę reaktora jądrowego napędowi – zasięg, manewrowość, czas – zwiększają się wielokrotnie. Cała sztuka polega na miniaturyzacji (kiedyś pisałem o rosyjskich SMR-ach (https://myslpolska.info/2022/12/19/szczesniak-rosyjskie-smr-y/) – w Buriewiestniku reaktor jest tysiąc razy, a w Posejdonie – sto razy mniejszy niż na okręcie podwodnym.
Buriewiestnik (wg NATO – SSC-X-9 Skyfall) to autonomicznie sterowany pocisk o napędzie nuklearnym, przenoszący jądrowe głowice bojowe. Nazwa jest wzięta z literatury i oznacza „zwiastun burzy”. Jego atomowy napęd – samo sedno niezwykłych właściwości – powoduje, że może przebywać w powietrzu znacznie dłużej, kilka dni, nie ograniczany zasobami paliwa. Może wręcz otoczyć kulę ziemską, atakując z niespodziewanego kierunku i poruszając się na niewielkich wysokościach (50-100 metrów) i dzięki temu, że nie jest rakietą balistyczną o przewidywalnej trajektorii lotu, a pociskiem manewrującym, potrafiącym unikać systemy obrony powietrznej, by w końcu uwolnić transportowane głowice jądrowe. To wyjątkowa broń, której nie mają wrogowie Rosji i która umacnia jej atomową potęgę.
Drugim przełomem technologicznym jest przypominający torpedę, podwodny dron „Posejdon”. O napędzie jądrowymi. Może on przemieszczać się pod wodą do głębokości kilometra z niewiarygodną wręcz pod wodą szybkością 200 km/h, niosąc ogromną moc zniszczenia w głowicy – do dwóch megaton. Posejdon wykorzystuje fakt, że amerykańska broń jądrowa rozmieszczona jest przede wszystkim na wybrzeżach Stanów. Ten atomowy dron może błyskawicznie podejść do brzegu i poprzez podwodny wybuch spowodować falę tsunami, niszczącą całą infrastrukturę nabrzeżną, grupy lotniskowców czy wyspy.
Nuklearny wyścig technologiczny to kluczowy obszar konkurencji mocarstw. Rosja, dzięki swoim naukowcom i inżynierom nadaje dzisiaj ton temu wyścigowi. Koncentrując wysiłki na unowocześnienie arsenału jądrowego i umacniając dzięki temu pozycję supermocarstwa nuklearnego. Obok jedynego godnego siebie konkurenta – USA, Hegemona światowego (nie)porządku, którego tylko ona może całkowicie zetrzeć z powierzchni ziemi. Stworzyła, pomimo swojej słabości w innych dziedzinach, potężną obronę, przerwanie której jest niemożliwe bez zniszczenia całej planety, a atakującego w pierwszej kolejności.
Dzisiejsze osiągnięcia zapewniają Rosji bezpieczeństwo na lata. Oczywiście żadna przewaga nie jest dana na zawsze, inni już ruszyli nadrabiać utracony czas. Wyścig nuklearnych zbrojeń już się zaczął. Ale role się odmieniły, jak to określił Władymir Putin w 2018 roku: „To my zawsze doganialiśmy: bombę atomową zbudowano w USA, Związek Radziecki doganiał. Środków przenoszenia, strategicznego lotnictwa nie mieliśmy, pierwsze rakiety międzykontynentalne nie my wypuściliśmy. Związek Radziecki zawsze doganiał. Teraz mamy unikalną sytuację: nas doganiają”.
Andrzej Szczęśniak
Myśl Polska, nr 11-12 (15-22.03.2026)
Artykuł Atom napędza rosyjską broń jądrową pochodzi z serwisu Myśl Polska.