Nowojorska filia Demokratycznych Socjalistów Ameryki (DSA) planuje mobilizację i przeszkolenie tysięcy działaczy w odpowiedzi na spodziewane działania służb imigracyjnych w Wielkim Jabłku. Aktywiści mają być trenowani w tzw. „szybkich reakcjach”, polegających zarówno na monitorowaniu, jak i zakłócaniu czynności funkcjonariuszy Urzędu Imigracyjnego (ICE).
DSA zamierza przeszkolić około 4 tysiące działaczy – w tym członków organizacji i osoby spoza jej struktur – w monitorowaniu i zakłócaniu działań służb imigracyjnych. Wzorem mają być protesty i konfrontacje z federalnymi agentami w Minnesocie i Minneapolis.
Taktyka obejmuje m.in. stosowanie gwizdków i innych urządzeń, które będą ostrzegały mieszkańców o trwającej operacji ICE i zarazem ściągały na miejsce aktywistów znajdujących się w pobliżu.
Protesty w Minnesocie wybuchły po śmiertelnym postrzeleniu 37-letniej Renee Nicole Good przez agenta ICE podczas obławy imigracyjnej. Kierująca SUV-em Good miała wcześniej nie zastosować się do poleceń funkcjonariuszy, a potem potrącić autem jednego z agentów. Podczas protestów doszło do rozruchów i zamieszek. Policja wielokrotnie wykorzystywała gaz łzawiący.
W odpowiedzi na protesty i zamieszki prezydent Donald Trump zagroził użyciem w Minnesocie Ustawy o powstaniach. Armia USA potwierdziła postawienie w stan gotowości 11. Dywizji Powietrznodesantowej, która miałaby zostać wysłana w rejon Twin Cities. Na razie w Białym Domu takiej decyzji jednak nie podjęto.
Red. JŁ
Artykuł Demokratyczni Socjaliści Ameryki przeszkolą 4 tys. osób w „walce” z ICE pochodzi z serwisu Nowy Dziennik.