Dom, w którym Marks napisał „Kapitał”, wyceni wolny rynek. Cena wywoławcza: 1,25 mln euro

Dom w brabanckim Zaltbommel, w którym Karol Marks pracował nad „Kapitałem”, został wystawiony na sprzedaż. Filozof zatrzymywał się tam u swojej rodziny w latach 60. XIX w., korzystając z pomocy finansowej wuja. Obecny właściciel podkreśla unikatową historię budynku i żąda 1,25 mln euro.

W Zaltbommel, na południu kraju w prowincji Brabancja Północna, wystawiono na sprzedaż zabytkowy dom przy Gasthuisstraat 12, w którym Marks miał pisać fragmenty swojego dzieła „Das Kapital” („Kapitał”). Cena wywoławcza wynosi 1,25 mln euro – podał lokalny dziennik „Brabants Dagblad”.

Niemiecki filozof i ekonomista, autor jednej z najbardziej wpływowych książek XIX wieku, bywał w tym mieście wielokrotnie. Powodem były rodzinne powiązania – jego matka pochodziła z Nijmegen, a jej brat Lion van Westphalen mieszkał w Zaltbommel. To właśnie do niego Marx udawał się po wsparcie finansowe, gdy żył w ubóstwie w Londynie.

Podczas jednego z takich pobytów, w 1863 r., zatrzymał się w domu swojej kuzynki Henriette i jej męża Antoniego van Anrooy. Tam, zmagając się z chorobami i niedostatkiem, miał pisać fragmenty pierwszego tomu „Kapitału”, dzieła, które później ukształtowało myśl socjalistyczną i komunistyczną na całym świecie.

Obecny właściciel, Lamber van der Donk, mieszka w rezydencji od czterech dekad. „Marx był tu niemal pół roku, pisał i chodził w kółko po pokoju, aż przyszła mu nowa myśl. Choć nie jestem zwolennikiem jego idei, historia tego domu robi wrażenie” – powiedział gazecie.

Budynek z XVI wieku, z marmurowymi posadzkami, średniowieczną piwnicą i ozdobną fasadą, zachował wiele elementów z epoki. Na samym szczycie fasady budynku znajduje się popiersie Marksa, ustawione na życzenie obecnego właściciela.

Filozof zachował wspomnienia z pobytu w Zaltbommel – w liście do kuzynki pisał: „Czasem chciałbym znów być w Bommel”.

Z Amsterdamu Patryk Kulpok (PAP)

pmk/ mal/

Artykuł Dom, w którym Marks napisał „Kapitał”, wyceni wolny rynek. Cena wywoławcza: 1,25 mln euro pochodzi z serwisu Nowy Dziennik.

Może Ci się spodobać