Program „Więcej rowerów” dotyczy podparyskiego Saint-Denis, w którym rządzi od niedawna lewacki mer i przedstawiciel Zbuntowanej Francji Bally Bagayoko. Teraz rada miejska przyjęła inicjatywę „ Więcej rowerów = więcej wolności ”, co było jedną z obietnic wyborczych nowego burmistrza Bagayoko.
Opinia publiczna zna Bally’ego Bagayoko głównie z popierania imigracji, czy grożenia rewolucją w przypadku wygranej Marine Le Pen na prezydenta. Ostatnio także zajmowano się jego kontaktami z miejscowymi gangsterami. Mer nie zapomina jednak i o ekologii.
Rada miejska Saint-Denis jednogłośnie przyjęła uchwałę o zapewnieniu tysiącowi młodych mieszkańców gminy „zestawów rowerowych” o wartości 300 euro każdy. Zestawy te, oprócz roweru, będą zawierały szereg akcesoriów, takich jak kask, czy zapięcie. Rowery są przeznaczone dla „ młodych ludzi z regionu urodzonych w 2011 roku lub którzy w roku szkolnym 2025-2026 będą w ostatniej klasie gimnazjum”.
Rowery nie są rozdawane, lecz „powierzane” młodym ludziom na okres trzech lat. Aby skorzystać z programu, wnioskodawcy muszą złożyć wniosek między 6 lipca a 6 września i podpisać umowę wypopożyczenia. Dystrybucja rowerów zaplanowana jest na okres od 15 września do 31 października.
W regulaminie opublikowanym przez ratusz można przeczytać, że inicjatywa ta ma „promować autonomię młodzieży, dostęp do aktywnego transportu, udział w sporcie i transformację ekologiczną”. Opozycja w sumie popiera tę inicjatywę, ale zgłasza zastrzeżenia, zwłaszcza dotyczące zasad finansowania. Całkowity koszt operacji szacuje się na 300 000 euro. Wniosek o dotację został już złożony do Narodowej Agencji Sportu.
Jednak nawet radna opozycji Sonia Bennacer z grupy Socjalistów i Zielonych krytykuje inicjatywę, nazywając ją „ skomplikowaną operacją” i „niepewną finansowo ”. Główny problem tkwi w liczbie beneficjentów. Mówi się o tysiącu nastolatków, ale liczba młodych ludzi spełniających podane kryteria jest wielokrotnie większa. Jeśli liczba wnioskodawców przekroczy szacunki, koszty mogą szybko wzrosnąć.
Wątpliwości budzi kwestia odpowiedzialności za sprzęt. Umowa o świadczenie usług określa szereg obowiązków dla użytkowników będących beneficjentami, takich jak przestrzeganie przepisów drogowych, konserwacja, ubezpieczenie itp. Brzmi ładnie, ale po trzech latach rowery zamienią się w złom, o ile w tym imigranckim mieście nie zostaną zdewastowane wcześniej.
Może się skończyć jak w dowcipie o Radiu Erewań, które odpowiadało na pytanie, czy to prawda, że na Placu Czerwonym w Moskwie rozdają rowery? – „Tak, to prawda — odpowiadało Radio Erewań. — Ale nie na Placu Czerwonym, tylko w Leningradzie i nie rowery, tylko samochody, i nie rozdają, tylko… kradną.
Aujourd’hui, jeudi 25 juin 2026, le Conseil municipal a adopté plusieurs décisions importantes.
Un vélo pour chaque élève en fin de collège. Dès l’automne 2026, chaque collégien dionysien et pierrefittois recevra un vélo. Une mesure en faveur du pouvoir d’achat, de… pic.twitter.com/jYU4wJbpJr
— Bally Bagayoko (@BallyBagayoko) June 25, 2026
Artykuł Drogie i szalone pomysły lewicy na „zrównoważony transport”. Będą rozdawać rowery pochodzi z serwisu NCZAS.INFO.
Un vélo pour chaque élève en fin de collège. Dès l’automne 2026, chaque collégien dionysien et pierrefittois recevra un vélo. Une mesure en faveur du pouvoir d’achat, de…