Publicysta twierdzi, że Ursula von der Leyen pozwoliła Tuskowi na używanie haseł dotąd zakazanych (jak nacjonalizm gospodarczy czy deregulacja). Materiał archiwalny
Publicysta twierdzi, że Ursula von der Leyen pozwoliła Tuskowi na używanie haseł dotąd zakazanych (jak nacjonalizm gospodarczy czy deregulacja). Materiał archiwalny