Hołd dla Żołnierzy Niezłomnych w Amerykańskiej Częstochowie

Okolicznościową mszą św. oraz uroczystościami przy pomniku Żołnierzy Wyklętych w Amerykańskiej Częstochowie oddano cześć bohaterom antykomunistycznego podziemia. Zaprezentowany został także monodram „Grypsy z celi śmierci ppłk. Łukasza Cieplińskiego” oraz wyświetlono film „Triumf serca”. 

Uroczystość odbyła się w niedzielę, 1 marca, i rozpoczęła się na cmentarzu przy pomniku Żołnierzy Niezłomnych dłuta Bożeny i Andrzeja Praszczyków, którzy również uczestniczyli w tym wydarzeniu. Wśród gości honorowych obecni byli także: starszy doradca wojskowy w Polskiej Misji przy ONZ kmdr Albert Proszowski z żoną oraz sybiracy: Helena Knapczyk, Fryderyk Dammont i Stanisława Dorr-Dorynek, wdowa po por. Marianie Dorr-Dorynku, ostatnim żołnierzu Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych spoczywającym na cmentarzu weterańskim w Amerykańskiej Częstochowie oraz ich syn Emil. Poza tym tradycyjnie w ceremonii uczestniczyły członkinie Korpusu Pomocniczego Pań i przedstawiciele Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce, którego Zarząd Główny Okręgu 10. wraz z Komitetem Smoleńsko-Katyńskim był organizatorem tych obchodów.

Tuż po rozpoczęciu części oficjalnej odśpiewano hymny narodowe – polski i amerykański – oraz powitano gości. Krótką modlitwę odmówił o. Karol Jarząbek, a Apel Pamięci odczytał komendant placówki 12. SWAP i zarazem wicekomendant Okręgu 10. SWAP Jacek Szklarski. Zaprezentowano także okolicznościowy list, który w imieniu prezydenta Karola Nawrockiego wystosowała do Polonii podsekretarz stanu Agnieszka Jędrzak. „Dzisiaj, w cieniu wizerunku Matki Bożej, przywołują państwo imiona tych, których próbowano skazać na zapomnienie” – napisała w liście Agnieszka Jędrzak. Wygłoszono również kilka przemówień.

Kmdr Albert Proszowski podkreślił, że jest poruszony tym, jak społeczność polonijna pielęgnuje pamięć o swoich bohaterach i o tych, którzy oddawali życie za niepodległą Polskę. Bardzo osobisty charakter miało wystąpienie Stanisławy Dorr-Dorynek. Wdowa po por. Marianie Dorr-Dorynku, ostatnim żołnierzu Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych wspominała, że jej mąż „zawsze kochał Polskę” i marzył o powrocie do Polski, co w czasach komunizmu nie było możliwe. Głos zabrał również ich syn Emil Dor-Dorynek.

Po serii przemówień nastąpiło złożenie wieńców i kwiatów pod pomnikiem Żołnierzy Wyklętych, a na zakończenie wysłuchano pieśni barda Pawła Piekarczyka „Podziemna Armia powraca”. Następnie w sanktuarium została odprawiona msza św. w intencji Żołnierzy Wyklętych sprawowana przez o. Mikołaja Sochę oraz o. Karla Jarząbka, który również wygłosił okolicznościowe kazanie. Nawiązał w nim m.in. do poświęcenia Żołnierzy Niezłomnych dla Polski oraz do postawy św. Maksymiliana Marii Kolbego, a także do filmu „Triumf serca”, który później został zaprezentowany w sali świetlicowej. Tam również odtwórca głównej roli w tej produkcji, aktor Marcin Kwaśny przedstawił monodram „Grypsy z celi śmierci ppłk Łukasza Cieplińskiego”. Zamordowany przez UB prezes IV Zarządu WiN pisał je do żony i syna w ostatnich miesiącach przed śmiercią w komunistycznym więzieniu na warszawskim Mokotowie. Pokazano także krótki film Jerzego Majcherczyka o łagrze w Kołymie, w którym byli więzieni polscy zesłańcy.

Autor: Wojtek Maślanka 

Artykuł Hołd dla Żołnierzy Niezłomnych w Amerykańskiej Częstochowie pochodzi z serwisu Nowy Dziennik.

Może Ci się spodobać