Izraelscy żołnierze prowadzą operację w południowym Libanie, kontynuując ataki na proirański Hezbollah – poinformowała we wtorek rano armia izraelska. Siły zbrojne Libanu wycofały się natomiast z co najmniej siedmiu wysuniętych pozycji operacyjnych – przekazała agencja Reutera.
„Siły Obronne Izraela przeprowadzają ukierunkowane ataki na infrastrukturę terrorystyczną Hezbollahu, aby usunąć zagrożenia i zapobiec próbom infiltracji terytorium Izraela” – przekazała armia.
– Jesteśmy na granicy jedynie w celach obronnych, aby zapobiec atakom na ludność cywilną i bardzo ważne strategicznie punkty – powiedział podpułkownik Nadaw Szoszani podczas wtorkowego briefingu dla prasy.
Minister obrony Israel Kac oświadczył, że upoważnił wojsko do natarcia i przejęcia kontroli nad dodatkowymi pozycjami w Libanie po tym, gdy Hezbollah rozpoczął w niedzielę ostrzeliwanie Izraela rakietami. „Wraz z premierem Benjaminem Netanjahu upoważniliśmy armię izraelską do przejęcia kontroli nad dodatkowymi strategicznymi pozycjami w Libanie, aby zapobiec atakom na izraelskie miasta przygraniczne” – poinformował minister w oświadczeniu.
Od listopada 2024 r. siły izraelskie zajmowały pięć pozycji w południowym Libanie.
Poprzedniego dnia rzecznik izraelskiej armii Effie Defrin, pytany o możliwość natarcia lądowego na Hezbollah, oświadczył podczas konferencji prasowej, że „pod uwagę brane są wszystkie opcje”, które doprowadzą do rozbrojenia tego ugrupowania.
Po niedzielnym ataku na Izrael Hezbollahu – organizacji terrorystycznej wspieranej i finansowanej przez Iran, rząd Libanu zakazał w poniedziałek prowadzenia przez nią działalności militarnej. Niespełna dobę później Hezbollah ostrzelał cele w Izraelu dronami i rakietami. (PAP)
os/ rtt/
Artykuł Izraelskie wojsko wkroczyło do Libanu pochodzi z serwisu Nowy Dziennik.