Jest tak zimno, że z drzew spadają… legwany

Chodzi o Florydę. Niezwykle rzadkie tu temperatury poniżej zera mają czasami zaskakujące konsekwencje. Dotykają one szczególnie legwanów, które spadają z drzew, sparaliżowane zimnem. Podczas gdy Stany Zjednoczone nawiedza gwałtowna zimowa burza, ten południowy stan ostrzega mieszkańców przed… spadającymi legwanami.

Floryda jest bardziej znana z plaż i ciepłej pogody i nie jest przyzwyczajona do mroźnych temperatur. W niedzielny poranek na lotnisku w Orlando odnotowano -4°C – najniższą temperaturę w lutym od ponad wieku… I co się tu dziwić, że Amerykanie podchodzą do teorii globalnego ocieplenia podejrzliwie.

Zwłaszcza, że na Florydzie lecą im na głoy owe legwany. Gdy temperatura zbliża się do 0°C lub spada poniżej, te zmiennocieplne zwierzęta unieruchamiają się, sparaliżowane mrozem. Niekoniecznie giną z powodu zimna, ale wpadają w stan odrętwienia, który może czasami powodować, że „spadają z drzew”.

Jak wyjaśniają Służby ds. Ryb i Dzikich Zwierząt Florydy, jeśli sam upadek ich nie zabije, zaczynają się ponownie poruszać, gdy temperatura wzrośnie. Ta agencja zezwoliła mieszkańcom na zbieranie zwierząt, które upadły na ziemię. Zaleca się jednak, aby nie zabierać ich do domu, ponieważ mogą stać się po zagrzaniu agresywne.

W mediach społecznościowych można znaleć sporo filmików z gadami, które leżą nieruchomo na ziemi. Niektórzy internauci wyjaśniają, że próbowali przenieść je na bezpośrednie światło słoneczne, mając nadzieję, że to je ożywi.

Źródło: CNews

Artykuł Jest tak zimno, że z drzew spadają… legwany pochodzi z serwisu NCZAS.INFO.

Może Ci się spodobać