Policjanci ustalili, że minister sprawiedliwości Waldemar Żurek popełnił wykroczenie, nie ustępując pieszej pierwszeństwa na przejściu. Minister zrzekł się immunitetu i przyjął mandat karny. – Nie ma świętych krów; to dotyczy także mnie – powiedział Żurek.
Sprawa dotyczy przejazdu przez przejście dla pieszych w momencie, gdy na pasy wchodziła piesza. Do sytuacji doszło podczas nagrania wywiadu, w którym minister Żurek prowadził samochód, malucha.
„Policjanci po przeanalizowaniu zebranych materiałów w postępowaniu o wykroczenie ustalili, że doszło do popełnienia wykroczenia. Minister Waldemar Żurek zgodził się zrzec immunitetu i przyjąć mandat karny” – przekazała w komunikacie na platformie X małopolska policja.
Po pojawieniu się materiału w sieci w ubiegłym tygodniu został on przekazany do Komisariatu Policji II. Policjanci ustalali, kiedy dokładnie doszło do tej sytuacji oraz czy doszło do złamania przepisów ruchu drogowego. Analiza obejmowała również m.in. prędkość, z jaką poruszał się pojazd.
Minister odniósł się do sprawy we wpisie na platformie X. „Zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym obowiązują wszystkich. Ostateczna ocena należy jednak do policji. Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Jeżeli miało miejsce wykroczenie, nie uchylam się od odpowiedzialności” – napisał.
W rozmowie z PAP szef MS potwierdził informację małopolskiej policji. – Nie ma świętych krów. To dotyczy także mnie – zaznaczył minister.
Jak dodał, błędy popełnia każdy – „ważne, by była refleksja i słowo przepraszam”. – Osoby publiczne powinny w takich sytuacjach dawać przykład zachowania – podkreślił Żurek.
Policja informowała wcześniej, że w razie potwierdzenia nieustąpienia pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu kierowcy grozi mandat karny w wysokości 1500 zł i 15 punktów karnych.
Artykuł Koniec sprawy jazdy ministra Żurka. Policja wydała komunikat pochodzi z serwisu NCZAS.INFO.