49-letni John Price, podejrzany o handel narkotykami, zmarł wczesnym rankiem w niedzielę po przewiezieniu do szpitala z aresztu na Rikers Island w Nowym Jorku. To druga śmierć osoby osadzonej w tej placówce w ciągu niespełna tygodnia.
Jak poinformowały władze, przed godz. 18:00 w sobotę przebywający w oddziale Eric M. Taylor Center na Rikers Island 49-latek otrzymał wstępną pomoc medyczną. Następnie przetransportowano go do szpitala Elmhurst, gdzie zmarł około 12 godzin później. Na razie nie wiadomo, co spowodowało konieczność udzielenia Price’owi pomocy medycznej, ani jaka była przyczyna śmierci aresztanta.
Price został zatrzymany w grudniu 2024 r. po dwuletnim śledztwie prowadzonym przez prokuraturę w Queens pod kryptonimem „Operation the Price is Right”. 49-latek był oskarżony o kierowanie grupą zajmującą się handlem crackiem, kokainą, heroiną i fentanylem w dzielnicy Jamaica na Queensie.
Była to druga śmierć w areszcie na Rikers Island w tym tygodniu. Wcześniej, w minioną środę, w więzieniu zmarł inny osadzony, Barry Cozart, podejrzany o włamanie.
Burmistrz Zohran Mamdani przekazał kondolencje i zapowiedział wszczęcie dochodzenia w sprawie okoliczności zgonu Price’a. Komisarz Departamentu Służby Więziennej (DOC) Stanley Richards podkreślił, że bezpieczeństwo i dobrostan osób przebywających w areszcie pozostają priorytetem wladz.
W ubiegłym roku w miejskim areszcie na Rikers Island zmarło 15 osób.
Red. JŁ
Artykuł Nie żyje osadzony aresztu na Rikers Island. To kolejny zgon w placówce w ostatnich dniach pochodzi z serwisu Nowy Dziennik.