Portal finansowy WalletHub opublikował coroczny ranking najlepszych i najgorszych stanów dla przedsiębiorców startujących ze swoim biznesem. Stan Nowy Jork znalazł się na jednym z najniższych miejsc – w ostatniej dziesiątce.
Według Chipa Lupo, analityka serwisu WalletHub, około połowa nowych amerykańskich firm bankrutuje w ciągu pierwszych pięciu lat istnienia. To dlatego – jak sądzi – tak bardzo ważne jest, aby wystartować ze swoim biznesem w stanie, który będzie możliwie jak najkorzystniejszym dla przedsiębiorcy pod względem podatkowym i regulacyjnym oraz pod względem dostępnych zasobów – kapitału ludzkiego i środków na inwestycje.
Wśród 25 czynników, które analitycy wzięli pod uwagę, znalazły się także, m.in: dostępność pracowników, poziom wykształcenia ceny nieruchomości, przeżywalność nowych firm, dostęp do kapitału oraz przyrost populacji. To podkategorie, które weszły w skład kategorii głównych: środowiska biznesowego, kosztów prowadzenia działalności i dostęp do zasobów. Każdy wskaźnik mierzono w skali od 0 do 100, a potem nadawano mu odpowiednią wagę. Ostateczna punktacja jest wynikiem tych działań.
Stan Nowy Jork otrzymał 39,25 punktów, co plasuje go dopiero na 41. miejscu wśród 50 stanów USA. Niska pozycja wynika głównie ze słabych wyników w kategoriach środowiska biznesowego (37. miejsce) i kosztów prowadzenia działalności (48. miejsce). Wynik Nowego Jorku poprawiła wysoka liczba punktów w kategorii dostępu do zasobów, gdzie uplasował się na 5. miejscu w kraju.
Wśród najlepszych stanów do uruchomienia biznesu WalletHub wymienia (odpowiednio): Florydę, Utah, Teksas, Oklahomę, Idaho, Missisipi, Georgię, Indianę, Nevadę i Kalifornię, a wśród najgorszych (odpowiednio od końca): Rhode Island, Maryland, Hawaje, Connecticut, New Jersey, Pensylwanię, Wirginię Zachodnią, Alaskę, New Hampshire i Nowy Jork.
Red. JŁ
Artykuł Nowy Jork wśród najgorszych stanów do otwarcia biznesu pochodzi z serwisu Nowy Dziennik.