Od Dobrego Maharadży po gościnność Polaków. Niesienie dobra łączy ludzi

„To był doskonały przekaz o uniwersalności ludzkiej empatii, życzliwości i pomocy, niezależne od szerokości geograficznej, odległości, kultury i religii” – powiedział konsul generalny Mateusz Sakowicz podsumowując spotkanie poświęcone historii ocalenia tysiąca polskich sierot, które podczas drugiej wojny światowej trafiły z Syberii do Indii, a także tysięcy ukraińskich dzieci, które prawie trzy lata temu znalazły schronienie w Polsce. „Gdy trzeba pomóc drugiemu człowiekowi, to wszelkie bariery odchodzą na bok” – dodał dyplomata.

Wojtek Maślanka

„Tworzenie bezpiecznego schronienia dla dzieci uciekających przed wojną i prześladowaniami – od polskich dzieci Dobrego Maharadży do dzieci Ukrainy” – taki tytuł nosił panel dyskusyjny zorganizowany przez Instytut Piłsudskiego w Konsulacie Generalnym RP na Manhattanie. Uczestnicy spotkania, które odbyło się 18 listopada, mieli okazję poznać nie tylko historię osieroconych dzieci, które po deportacji z polskich terenów wraz z rodzicami zostały zesłane na Sybir, a później dzięki władcy indyjskiego księstwa Nawanagaru – znanego jako Dobry Maharadża – nie tylko zostały ocalone, ale również znalazły schronienie oraz nadzieję na lepszą przyszłość i życie. Przywołana została także całkiem nieodległa historia, bo z lutego 2022 roku, kiedy to dziesiątki tysięcy dzieci i kobiet uciekających przed wojną na Ukrainie zostało przygarniętych pod polskie dachy. Na bazie tych wiadomości można było zgłębić nie tylko wiedzę na ten temat, ale również dowiedzieć się o traumie jaką przeżywały zarówno polskie dzieci, które poprzez Syberię trafiły do Indii, jak i te, które osiemdziesiąt lat później z Ukrainy uciekły do Polski.

Gospodarzem miejsca spotkania był konsul generalny Mateusz Sakowicz. Obok siedzą (od lewej): Imogene Salva, Alexandra Hernandez i Monika Kowaleczko-Szumowska / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

W niesamowicie interesującym oraz inspirującym panelu dyskusyjnym udział wzięły osoby, które z tym tematem łączą więzy rodzinne lub praca pisarska, naukowa i edukacyjna. Wśród nich były m.in.: Imogene Salva, autorka książki „One Star Away”, opartej na dzieciństwie jej matki – Ziuty Nowickiej, która jako mała dziewczynka znalazła się w grupie tzw. dzieci Dobrego Maharadży, a także prezes Fundacji Nil Desperandum Monika Kowaleczko-Szumowska, scenarzystka, producentka i pisarka – autorka m.in. książki „Bapu, opowieść o dobrym maharadży”. Z kolei osobą, która przybliżyła bolesne przeżycia ukraińskich dzieci była Alexandra Hernandez, dwujęzyczna nauczycielka edukacji specjalnej oraz edukatorka w zakresie radzenia sobie z traumą, która miała z nim bezpośredni kontakt ucząc ich języka angielskiego podczas pobytu na specjalnym obozie językowym w Polsce. Moderatorką dyskusji była Elsa Nunez, dwujęzyczna edukatorka i rzeczniczka osób wielojęzycznych. Przed rozpoczęciem dyskusji głos zabrały również: Alicja Winnicka, emerytowana kurator 14. dystryktu edukacyjnego w Nowym Jorku, a obecnie członkini Rady Instytutu Józefa Piłsudskiego, a także jego prezes i dyrektor wykonawcza dr Iwona Korga, które wprowadziły publiczność w poruszany temat oraz przedstawiły panelistki. Wszystkie wspomniane edukatorki i ekspertki miały już okazję współpracować razem i prowadzić dyskusję na temat ocalonych dzieci, zarówno polskich (ponad 80 lat temu) jak i ukraińskich (w 2022 roku) bowiem we wrześniu ub.r. stworzyły webinar noszący dokładnie taki sam tytuł jak wtorkowe spotkanie. Został on zrealizowany w Instytucie Piłsudskiego i ma typowo edukacyjny charakter, bowiem przeznaczony jest dla amerykańskich szkół.

Główną organizatorką była dr Iwona Korga, prezes i dyrektor wykonawcza Instytutu Józefa Piłsudskiego / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK
W przygotowanie spotkania bardzo dużo pracy włożyła Alicja Winnicka, członkini Rady Instytutu Piłsudskiego / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Wtorkowe spotkanie było w pewnym sensie kontynuacją tej idei, lecz zostało zorganizowane dla bardziej zróżnicowanych odbiorców. „Postanowiliśmy tę pierwszą edycję warsztatów i webinaru, a także internetowej prezentacji na ten temat przygotowanej z myślą o nauczycielach i edukatorach przenieść do świata realnego. Chcieliśmy spotkać się w większym gronie i opowiedzieć tę historię bardziej emocjonalnie i bez ograniczenia czasowego, jak to ma miejsce w prezentacji online – powiedziała „Nowemu Dziennikowi” prezes Instytutu Piłsudskiego. – Dodatkowo udało nam się na to spotkanie zaprosić Apekshę Niranjan, która przyjaźni się z Moniką Kowaleczko-Szumowską i wspólnie robią różne wystąpienia zarówno w Polsce jak i w Indiach. Wydawało nam się, że poszerzenie tego spotkania o ten aspekt hinduski będzie bardzo ważne ponieważ pokaże historię Dobrego Maharadży i tych wspaniałych ludzi w nieco szerszej perspektywie” – dodała dr Iwona Korga. Szefowa Instytutu Piłsudskiego była bardzo zadowolona z przebiegu spotkania, w przygotowanie którego sporo pracy włożyła również Alicja Winnicka. „Mówiliśmy dużo o historii Dobrego Maharadży, o dzieciach i ich rodzinach, ale zrobiliśmy także pewien pomost do współczesności, czyli do wojny na Ukrainie. Chcieliśmy połączyć te historie, ale nie skupiać się na rzeczach złych i beznadziejnych tylko na osobach, które pomagają, aby pokazać dobro istniejące w ludziach. I to było głównym motywem tego spotkania – zwrócenie uwagi na to co dobre oraz jak my możemy pomagać innym bez względu na to jak bardzo się różnimy pod względem zwyczajów, kultury i języka. Niezależnie od tego wciąż jest miejsce na humanitaryzm, na okazywanie wsparcia drugiej osobie” – podkreśliła prezes Instytutu Piłsudskiego. Zaznaczyła też, że przedstawiona podczas spotkania historia ma charakter bardzo uniwersalny. „Niesienie dobra nie dzieli, tylko łączy ludzi” – dodała dr Iwona Korga. 

W panelu dyskusyjnym udział wzięły (od lewej): Elsa Nunez (moderatorka), Imogene Salva, Alexandra Hernandez i Monika Kowaleczko-Szumowska / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK
Monika Kowaleczko-Szumowska opowiedziała o Dobrym Maharadży / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

W podobnym tonie wypowiedział się konsul generalny Mateusz Sakowicz, który jako gospodarz miejsca spotkania był także jego współorganizatorem. „Przyświecały nam dwa cele. Pierwszy to lepsze poznanie historii Dobrego Maharadży, który dopiero od lat dwutysięcznych jest właściwie honorowany i przywrócony do świadomości naszych rodaków. Drugi związany jest z uniwersalnością tej historii pomocy blisko tysiącu polskich dzieci, które w czasie drugiej wojny światowej znalazły schronienie w Indiach i jej aktualną analogią dotyczącą dzieci ukraińskich uzyskujących pomoc w naszym kraju, w Polsce. Z potrzebą wspierania tych, którzy są bezbronni i najsłabsi – zaznaczył dyplomata. Dodał też, że Dobry Maharadża miał duże wpływowy, siłę sprawczą i odpowiednie możliwości w Indiach, i je wykorzystał. „Dlatego mógł zrobić coś dobrego, i tego dokonał. Mimo że to temat sprzed 80 lat, to jest on zaskakująco aktualny i stanowi źródło inspiracji” – podkreślił Mateusz Sakowicz. Konsul generalny zwrócił też uwagę, że uratowane przez władcę indyjskiego księstwa Nawanagaru dzieci miały związki z Polską, a obecnie mają je także ich potomkowie. Doskonałym przykładem jest Apeksha Niranjan, znana tancerka bharatanatyam, choreografka i była aktorka filmowa z Bombaju, która niesamowicie uatrakcyjniła całe spotkanie. Swoim tradycyjnym tańcem, opowiedziała historię ocalenia polskich dzieci, bowiem jej ruchy, mimika i tworzone figury taneczne miały ściśle określoną wymowę. Wcześniej wraz z Moniką Kowaleczko-Szumowską wyjaśniły publiczności ich znaczenie.

Monika Kowaleczko-Szumowska (z prawej) wyjaśnia co oznaczają poszczególne figury taneczne prezentowane przez Apekshę Niranjan / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK
Tancerka bharatanatyam Apeksha Niranjan swoim tańcem opowiedziała historię polskich dzieci uratowanych przez Dobrego Maharadżę / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK
Tancerka bharatanatyam Apeksha Niranjan (w środku) często pojawia się na spotkaniach na których Imogene Salva (z lewej) i Monika Kowaleczko-Szumowska opowiadają historię polskich dzieci uratowanych przez Dobrego Maharadżę / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

„Uzupełnieniem wszystkiego była niesamowita artystka z Indii mająca polskie korzenie. Jej taniec i cały jego koloryt, piękny strój i wymowne gesty przykuwały uwagę. W dodatku najciekawsze jest to, że mimo iż przyjechała z Bombaju, to dwa razy do roku odwiedza swoją rodzinę w Polsce, bo w rzeczywistości płynie w niej polska krew, ponieważ jej babcia – jedno z uratowanych dzieci – była Polką” – wyjaśnił dyplomata. Apeksha Niranjan jest wnuczką Wandy Nowickiej, która po zakończeniu wojny pozostała w Indiach i tam założyła swoją rodzinę, lecz nie zapomniała o swoim ojczystym kraju. „Moja babcia była Polką, a dziadek Hindusem i początkowo mieszkali w Kulapurum, a późnej w Mumbaju (obecnie Bombaj). Natomiast w Polsce, w Warszawie i Jeleniej Górze, mieszka moja rodzina, ciocia, wujek oraz kuzyn” – zdradziła „Nowemu Dziennikowi” tancerka. W dodatku okazało się, że w stopniu komunikatywnym posługuje się także językiem polskim, a nawet raz w tygodniu bierze lekcje by jeszcze lepiej go opanować. Jest w nim zakochana, podobnie jak w tańcu bharatanatyam, którym zajmuje się – obecnie także zawodowo – od ponad 35 lat. „Jest to święty, klasyczny taniec indyjski, a zaczęłam się go uczyć mając 6 lat” – wyjaśniła Apeksha Niranjan. 

Po spotkaniu można było nabyć książki poświęcone Dobremu Maharadży i uratowanym przez niego dzieciom / Foto: WOJTEK MAŚLANKA/NOWY DZIENNIK

Artykuł Od Dobrego Maharadży po gościnność Polaków. Niesienie dobra łączy ludzi pochodzi z serwisu Nowy Dziennik.

Może Ci się spodobać