Reakcja międzynarodowa na kampanię bombardowań Stanów Zjednoczonych przeciwko Wenezueli, podczas której siły specjalne USA dokonały pojmania prezydenta Nicolása Maduro, jest podzielona.
Podczas gdy Europa wystąpiła z oświadczeniami spokojnego przyjęcia sytuacji – oraz ogólnie przyjęła postawę „czekaj i obserwuj” – to reakcje państw BRICS oraz rywali Waszyngtonu były pełne szoku i natychmiastowego potępienia.
Po pierwsze Rosja: Moskwa szybko potępiła rażący „akt agresji zbrojnej” wobec urzędującego prezydenta i sojusznika Rosji – oświadczyło Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji. „W obecnej sytuacji ważne jest… zapobieganie dalszej eskalacji i skupienie się na znalezieniu wyjścia z kryzysu za pośrednictwem dialogu”…