Trzy filie Bractwa Muzułmańskiego uznane w USA za organizacje terrorystyczne

Sekretarz stanu USA Marco Rubio ogłosił we wtorek, że Departament Stanu formalnie uznał libańskie, egipskie i jordańskie filie Bractwa Muzułmańskiego za organizacje terrorystyczne. To realizacja rozporządzenia podpisanego przez prezydenta Donalda Trumpa w ubiegłym roku.

Jak ogłosił Rubio w oświadczeniu, libańskie Bractwo Muzułmańskie zostało wpisane na listę zagranicznych organizacji terrorystycznych (FTO) i specjalnie wyznaczonych globalnych terrorystów, zaś jordańskie i egipskie filie grupy zaliczono do tej drugiej kategorii za wspieranie palestyńskiego Hamasu. Status FTO łączy się z największymi konsekwencjami prawnymi.

„Decyzje te odzwierciedlają wstępne działania w ramach trwających, nieustających wysiłków mających na celu powstrzymanie przemocy i destabilizacji ze strony oddziałów Bractwa Muzułmańskiego, gdziekolwiek do niej dochodzi. Stany Zjednoczone użyją wszelkich dostępnych narzędzi, aby pozbawić Bractwo Muzułmańskie środków, które umożliwiłyby mu angażowanie się w terroryzm lub wspieranie go” – zapowiedział szefa amerykańskiej dyplomacji.

Równocześnie resort finansów USA ogłosił nałożenie sankcji na te same grupy.

Działania te stanowią realizację rozporządzenia podpisanego przez prezydenta Trumpa w 2025 roku, które nakazało resortom znalezienie najlepszego sposobu nałożenia sankcji na Bractwo Muzułmańskie. Jak zaznacza „Washington Post”, ruch ten może mieć znaczenie dla relacji USA z Katarem i Turcją, jednym z najbliższych sojuszników Ameryki na Bliskim Wschodzie. Oba państwa utrzymują związki z Bractwem.

Bractwo Muzułmańskie to założony w 1928 r. w Egipcie ruch islamistyczny posiadający filie w wielu krajach Bliskiego Wschodu. Z ruchu tego wywodzi się m.in. palestyński Hamas. Jednocześnie za organizację terrorystyczną uznaje je kilka państw regionu, w tym Arabia Saudyjska i Egipt.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ ap/

Artykuł Trzy filie Bractwa Muzułmańskiego uznane w USA za organizacje terrorystyczne pochodzi z serwisu Nowy Dziennik.

Może Ci się spodobać