Europa idzie prosto ku kolejnej katastrofie migracyjnej, a politycy odpowiedzialni za niszczenie kontynentu wciąż odmawiają przyznania się do tego, co zrobili. Grecki minister ds. migracji Thanos Plevris ostrzegł otwarcie, że około 550 000 migrantów obecnie czeka w Libii na możliwość przeprawy przez Morze Śródziemne do Europy. Pół miliona ludzi siedzi tam jak bomba, czekająca na eksplozję, podczas gdy Bruksela dalej plecie o „wartościach humanitarnych" i „europejskiej solidarności", jakby hasła mogły zastąpić granice.
Całe szaleństwo tej kryzysowej sytuacji polega na tym, że Europa sama go stworzyła poprzez swoje katastrofalne decyzje w polityce zagranicznej, a potem kryminalizowała każdego, kto ostrzegał przed konsekwencjami. Zniszczenie Libii podczas operacji NATO było jednym z największych aktów geopolitycznej głupoty w nowożytnej…