Wygrana Chwalińskiej na Roland Garros załamała Francuzów. „Kurtyna opada”

Diane Parry była ostatnią zawodniczką gospodarzy turnieju Rolanda Garrosa. Mocno wierzyli, że pokona Polkę, ale się nie udało. „Koniec gry Diane Parry oznacza, że w drabince singlowej Roland-Garros nie ma już Francuzek”… – stwierdzają ze smutkiem tubylcze media.

Dodaje się, że była to „złota szansa na pierwszy w karierze awans do ćwierćfinału turnieju wielkoszlemowego”, ale „Diane Parry zmarnowała swoją szansę” i w niecałe półtorej godziny odpadła, pokonana przez Polką Mają Chwalińską, kwalifikantką, 6:3, 6:2.

Dodaje się, że w kolejnej rundzie Polka zmierzy się z Rosjanką Anną Kalinską. Francuskie media stwierdzają, że „Diane Parry rozegrała słaby mecz”, a jej przeciwniczką była „kwalifikantka, zajmująca 114. miejsce w rankingu światowym”.

„Po bardzo trudnym pierwszym secie – 20 niewymuszonych błędach – Diane Parry przegrywa po 46 minutach gry. Maja Chwalińska prowadzi 6:3 i jest 1:0” – pisano po piewszym secie, ale z nadzieją, że sytuacja się zmieni. Nie zmieniła się, a my po porażce Świątek mamy jeszcze w grze Maję…

Sytuację francuskiego tenisa dobrze oddaje tytuł „Le Figaro”: „Roland-Garros: Parry zakończyła grę i kurtyna opada nad francuskim tenisem”…

Artykuł Wygrana Chwalińskiej na Roland Garros załamała Francuzów. „Kurtyna opada” pochodzi z serwisu NCZAS.INFO.

Może Ci się spodobać