Ostatni zuchwały napad rabunkowym na bodegę na Bronksie wywołał kolejną debatę o bezpieczeństwie w tego typu sklepach. Do lokalu wpadło trzech mężczyzn uzbrojonych w broń palną. Właściciel nie mógł wcisnąć przycisku alarmowego, gdyż w jego sklepie nie zainstalowano go ze względu na brak środków. Złodzieje ukradli 3 tys. dolarów w gotówce i biżuterię.
Do napadu doszło we wtorek, 6 stycznia, ok. godz. 11:30 wieczorem przy Home Avenue na Bronksie. Na nagraniu z monitoringu widać, jak do sklepu wchodzi trzech zamaskowanych i uzbrojonych mężczyzn. Jeden chwyta sprzedawcę za rękę, a drugi próbuje dostać się za ladę. Trzeci w międzyczasie celuje bronią wprost na właściciela bodegi.
„Kiedy próbowałem sięgnąć po telefon, żeby zadzwonić pod 911, jeden z podejrzanych zagroził, że mnie zastrzeli, jeśli się poruszę” – relacjonował mężczyzna.
W wyniku rabunku ze sklepu skradziono 3 tys. dolarów w gotówce oraz biżuterię, którą złodzieje zdjęli z właściciela sklepu i jeszcze jednej osoby, która przebywała w bodedze.
Prezes stowarzyszenia małych przedsiębiorców bodega Francisco Marte przekazał w rozmowie z mediami, że pomimo zakrojonej na szeroką skalę instalowania takich urządzeń w miejskich sklepach, ten lokal nie posiadał przycisku alarmowego, gdyż w miejskim programie wyczerpały się na to środki. Podkreślił ponadto, że przycisk działa tylko wówczas, jeżeli w pobliżu jest patrol policji.
„Przycisk alarmowy działa, jeśli policja szybko reaguje. Wzywamy do częstszych patroli, a nawet prosimy o patrole piesze” – zaapelował Marte.
Red. JŁ
Artykuł Zuchwały napad na sklep w NYC. Napastnicy sterroryzowali właściciela bronią pochodzi z serwisu Nowy Dziennik.