Rodzinna impreza łącząca kilka pokoleń mieszkańców Maspeth zakończyła cykl letnich wydarzeń odbywających się „pod białym namiotem” przy kościele św. Krzyża. Było to także wydarzenie wieńczące uroczystości odpustowe trwające przez kilka dni w tej parafii.
Wojtek Maślanka
Piknik, który przyciągnął zarówno, dzieci i młodzież, jak również ich rodziców, a często także dziadków odbył się w niedzielne popołudnie, 14 września. Sprzyjająca letnia pogoda sprawiła, że cieszył się ogromnym zainteresowaniem zarówno wśród mieszkańców Maspeth jak i sąsiednich dzielnic. Na pewno na dużą frekwencję wpływ miała także dobra opinia jaką cieszą się wszelkie pikniki i festyny organizowane w tym miejscu od wielu lat.
Tradycyjnie nie brakowało atrakcji zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Najmłodsi mogli skorzystać z zabaw w „dmuchanym zamku”, a także wziąć udział w zajęciach oraz konkursie zorganizowanym przez Krystynę Pitułę w ramach prowadzonej przez nią grupy plastycznej ARTonia. Na dzieci czekały także: wata cukrowa, popcorn i zapiekanki, a na dorosłych wiele różnych smakołyków kulinarnych przygotowanych przez myśliwych z koła łowieckiego Saint Hubert Hunting and Fishing Club działającego na Maspeth, a także ich żony oraz członkinie Komitetu Parafialnego. Była pyszna karkówka, kiełbaski z grilla, kaszanka, placki ziemniaczane, gołąbki i pierogi, a także różne napoje i nalewki. Przez cały czas trwania pikniku do tańca przygrywał zespół The Masters, przy muzyce którego wszyscy świetnie się bawili.




Imprezę krótkim powitanym przemówieniem oraz błogosławieństwem rozpoczął ks. bp Witold Mroziewski, proboszcz parafii św. Krzyża na Maspeth. Gospodarz miejsca wyraził swoją radość z faktu ogromnego zainteresowania piknikiem. „Każdego roku ten dzień zapada w nasze myśli i serca, dlatego że możemy być razem wraz z najmłodszymi, czyli z dziećmi, które tu przychodzą albo przyniesione są przez swoich rodziców, z młodzieżą, która jest bardzo wartościowa, cenna i ważna w naszym środowisku parafialnym oraz w naszej społeczności, a także z osobami młodymi, które organizują tego typu przedsięwzięcia, i z naszymi seniorami, którzy są absolutnie niedoścignionym wzorem przykładu życia, świętości, pracy, a zarazem przykładem dla nas wszystkich, jak na drogach życia postępować i jakimi ścieżkami się kierować” – podkreślił bp Witold Mroziewski. Wyjaśnił też, że piknik stanowi piękne zakończenie kilkudniowych uroczystości związanych z odpustem parafialnym odbywającym się zawsze w okresie Podwyższenia Krzyża Świętego, przypadającego zawsze 14 września. „Jest to wyjątkowy moment dla naszej wspólnoty parafialnej, albowiem tego dnia dziękujemy za miejsce, w którym jesteśmy, za nazwę kościoła i parafii, której jesteśmy częścią, oraz za to, że możemy tu wielbić Chrystusa, naszego Pana, który oddał swoje życie na krzyżu dla zbawienia każdego i każdej z nas” – dodał kapłan. Przekazał również podziękowania uczestnikom za liczną obecność, a także organizatorom za przygotowanie tego rodzinnego wydarzenia. A było ono wynikiem współpracy wielu organizacji działających przy parafii św. Krzyża. Wśród nich bylim.in.: lokalny Komitet Parady Pułaskiego, Komitet Parafialny, Koło Różańcowe, a także członkowie Saint Hubert Hunting and Fishing Club.



Podczas części oficjalnej zaprezentowali się także przywódcy kontyngentu Maspeth na tegoroczną Paradę Pułaskiego: marszałkowie Maria Liszewska-Kuźma i Piotr Kuźma, a także Miss Polonii Agnieszka Nalepa i Junior Miss Polonii Anabelle Kaczyńska. Przy tej okazji zaprosili zebranych do licznego udziału w październikowym, biało-czerwonym marszu Piątą Aleją.
Po zakończeniu części oficjalnej rozpoczęło się wspólne biesiadowanie, a także zabawa taneczna, która trwała aż do wieczora. W trakcie imprezy można było także zobaczyć wystawę prac malarskich wychowanków Krystyny Pituły prowadzącej przy parafii św. Krzyża grupę artystyczną ART-onia. Z kolei najmłodsi mogli wykazać się swoimi umiejętnościami podczas konkursu plastycznego, którego temat przewodni brzmiał „Witaj szkoło!”. Autorzy najciekawszych prac zostali wyróżnieni specjalnymi upominkami, a wszyscy uczestnicy otrzymali nagrody pocieszenia. Wśród grupy najmłodszej najładniejsze prace wykonali: Zoe Kołodziejski (pierwsze miejsce), Dominik Łuczaj (drugie miejsce) i Zoe Rostek (trzecie miejsce). Z kolei w grupie starszej zwyciężyli: Adrianna Herrera-Żelazo (pierwsze miejsce), Noah Stopyra (drugie miejsce) oraz Liliana Gwóźdź (trzecie miejsce). Przyznane była także dwa wyróżnienia dla dwóch czteroletnich dzieci. Otrzymały je Mia Kurylak oraz Milan Bienia.




Okazuje się, że nie tylko niedzielny piknik, ale również pozostałe wydarzenia związane z uroczystościami odpustowymi cieszyły się dużym zainteresowaniem mieszkańców Maspeth i parafian kościoła św. Krzyża. W ramach parafialnych wydarzeń o charakterze religijno-kulturalnym w ciągu czterech dni miały miejsce zarówno okolicznościowe nabożeństwa jak również spotkania, wykłady, warsztaty muzyczne, a nawet koncert. Uroczystości rozpoczęło czterdziestogodzinne nabożeństwo, które trwało przez trzy dni ( czwartek, piątek i sobotę). Każdego dnia było wystawienie Najświętszego Sakramentu oraz odprawiona została msza św. z okolicznościowym kazaniem, podczas którego rozważane były tematy dotyczące spowiedzi oraz Eucharystii. Z kolei w sobotę odbyło się nabożeństwo fatimskie połączone z procesją ulicami otaczającymi kościół św. Krzyża. „W tym roku przygotowanie do odpustu parafialnego poczynił ks. Zbigniew Stępniak, profesor muzykologii na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, gdzie zajmuje się wykładami z emisji głosu, a poza tym jest muzykiem, który ze swoimi koncertami występował w wielu krajach” – podkreślił w rozmowie z „Nowym Dziennikiem” bp Witold Mroziewski. Dlatego też odwiedzając Maspeth przeprowadził specjalne warsztaty muzyczne dla zainteresowanych osób. „Mówił wiele o tym, w jaki sposób głos się przetwarza, jak najlepiej go wyrazić, a także o tym jakie są elementy ludzkiego ciała, które podlegają emisji głosu i są do niej potrzebne” – wyjaśnił kapłan. Ksiądz Zbigniew Stępniak dał również koncert organowy, na który złożyło się 13 utworów, w tym trzy różne wersje kompozycji noszących tytuł „Ave Maria”. „Było to wielkie duchowe święto dla parafian i tych, którzy uczestniczyli w nabożeństwie fatimskim” – zaznaczył proboszcz parafii św. Krzyża. Wyraził także radość z ogromnego zainteresowania wiernych wszystkimi elementami kilkudniowych uroczystości odpustowych, także procesją z drzewem i relikwiami Krzyża Świętego, które polskiej parafii na Maspeth zostały podarowane w latach sześćdziesiątych ub.w. przez papieża Pawła VI. Po zakończeniu procesji wierni mieli okazję osobistego oddania im czci. „To działo się przed kościołem, na schodach, na powietrzu. Każdy chciał podejść i ucałować relikwie Krzyża Świętego albo ich dotknąć i się przeżegnać. To jest dla mnie naprawdę wielkim znakiem pobożnościowym tej wspólnoty parafialnej. Ona się jednoczy wokół takich właśnie okolicznościowych wydarzeń i uroczystości, a również teraz podczas pikniku rodzinnego” – stwierdził biskup dodając, że właśnie to wszystko razem pokazuje odpowiednie podejście duchowieństwa do wiernych oraz wiernych do Kościoła. Podkreślił też, że przez to widać reewangelizaję i odbudowywanie pewnych struktur wiary i duchowości, na czym mu bardzo zależy. „W parafii św. Krzyża staraliśmy się przez ostatnie lata kontynuować kierunek nadany przez poprzednie pokolenie, ale także wypracowywać formy, jakie zdołają przyciągnąć innych ludzi, w tym także z różnych środowisk i parafii, żeby pokazać im, że można zrobić coś, co związane jest z wiarą oraz z naszą polską kulturą i tradycją” – zaznaczył bp Witold Mroziewski. Dodał, że zauważył, iż ta forma przyciąga i angażuje zarówno młodzież, jak również ludzi młodych i będących w wieku średnim. I to jest kwintesencja działań religijno-kulturalnych odbywających się zarówno na płaszczyźnie bardzo ludzkiej i bezpośredniej zwanej horyzontalną jak i przenikającej przez nią płaszczyźnie wertykalnej związanej z wiarą.

Tę zgraną i różnorodną wiekowo wspólnotę jaką tworzą parafianie św. Krzyża na Maspeth było bardzo dobrze widać na doskonale zorganizowanym i przeprowadzonym pikniku rodzinnym, który kończył cykl uroczystości odpustowych. Było to zarazem symboliczne zakończenie letnich imprez „pod białym namiotem” na przykościelnym placu, które na początku czerwca rozpoczął 27. Festiwal Kultury Polskiej. Nie oznacza to jednak końca wspólnych zabaw i spotkań, które teraz, aż do czerwca przyszłego roku, będą się odbywały w szkolnym audytorium. Wśród nich będzie m.in. zabawa hubertowska, którą działające na Maspeth koło łowieckie Saint Hubert Hunting and Fishing Club planuje zorganizować w listopadzie w okolicy święta ich patrona.
Artykuł Zwieńczenie lata na Maspeth pochodzi z serwisu Nowy Dziennik.