Ceny paliw będą rosnąć. EBC podało, kiedy spodziewać się szczytu

Komisja Europejska przyznała, że „ceny paliw na stacjach biją kolejne historyczne rekordy”. Europejski Bank Centralny (EBC) z kolei zapowiada wprost, że należy spodziewać się dalszych wzrostów. Jako powód wskazano jednak marże rafinerii, a ich szczyt ma przypaść już w przyszłym miesiącu. Mniejszą wagę przyłożono natomiast do napaści na Iran przez Żydów i Amerykanów oraz na klimatystyczną ideologię narzucaną brutalnie mieszkańcom państw UE.

Od czasu najazdu Żydów i Amerykanów na Iran ceny ropy drastycznie wzrosły. W państwach UE różnice w cenach paliw są jednak spore, zależne od kraju.

„Notowania z 14 września wskazują, że najtaniej tankuje się na Malcie, gdzie litr benzyny 95 kosztuje 1,34 euro, a litr diesla 1,21 euro. Najdroższym krajem we Wspólnocie jest natomiast Dania – tam jest to (w przeliczeniu) 2,56 euro za benzynę i 2,50 euro za diesla (choć ten drugi jest o 1 eurocenta droższy w Finlandii)” – podaje autokult.pl.

Polska do niedawna miała stosunkowo niskie jak na UE – ale obiektywnie wysokie – ceny paliw. Obecnie jednak nasze ceny zbliżają się do unijnej średniej.

W notowaniach z 14 września średnie wartości w Polsce wynosiły 1,82 euro za benzynę 95 i 2,01 euro za diesla. Różnice wynikają z tego, że cena ropy to jedna ze składowych tego, ile płaci się na stacjach. Największą część stanowi haracz dla państwa formalnie zwany „podatkiem”.

Chodzi głównie o akcyzę i VAT. Stawki tutaj są różne zależnie od kraju. Średnia dla UE to 44 proc. ceny diesla i 52 proc. benzyny.

Krótko mówiąc, gdyby nie gigantyczne haracze – wspierane klimatystyczną ideologią odchodzenia od paliw kopalnych, paliwo byłoby tańsze. A to przełożyłoby się na ceny wszystkich produktów i usług. Jednak gdy planeta płonie, honorem klimastytycznych rządów jest uciskanie ludzi.

„Jednak tym, co obok wzrostu cen ropy najbardziej wpłynęło na podwyżki na stacjach, są koszty rafinacji i marże rafinerii. W efekcie konfliktu na Bliskim Wschodzie występują spore problemy z dostawą ropy do rafinerii, a więc te przetwarzają jej mniej, przez co jest drożej” – czytamy.

Wskazano też na niedawną informację od Saudi Aramco, że w wyniku ataku na rurociąg do Morza Czerwonego dostawy ropy zostały wstrzymane i nie będzie nowy dostaw do przynajmniej dwóch rafinerii w Europie. Więcej o tym przeczytacie w artykule poniżej.

Dostawy do Europy wstrzymane. Balczun: Rezerwy Orlenu nietknięte, ale sytuacja jest superpoważna

Eksperci EBC powiedzieli w rozmowie z „Euronews Business”, że podwyżki będą postępować. Według ich przewidywań, marże rafinerii osiągną szczyt w październiku, a to oznacza wzrost cen paliw niezależnie od tego, czy sama ropa podrożeje.

Obecnie jedyna bezpieczna droga transportu morskiego ropy z Półwyspu Arabskiego to Kanał Sueski. Jego przepustowość jest jednak ograniczona, a koszt transportu wysoki.

Artykuł Ceny paliw będą rosnąć. EBC podało, kiedy spodziewać się szczytu pochodzi z serwisu NCZAS.INFO.

Może Ci się spodobać